Malediwy lokalnie – Maafushi Island

Malediwy lokalnie – Maafushi Island

Kiedy już kupiliśmy bilety na Malediwy zaczęliśmy szukać centrum nurkowego. Miejsc gdzie są najpiękniejsze rafy koralowe oraz hotelu, który będzie naszym domem w czasie pobytu na wyspie 😉 Po miłej korespondencji mailowej wybraliśmy Nowe centrum Maledives Passions z lokalnej (nie resortowej) wyspy Maafushi. Następnie znaleźliśmy najlepszy hotel na wyspie Kaani beach hotel gdzie zarezerwowaliśmy pokój ze śniadaniem. Koszt za dobę od dwóch osób to 50 dolarów plus podatek 😉 Z Male na wyspę można dostać się na dwa sposoby, promem z lokalnymi mieszkańcami koszt dwa dolary od osoby czas trwania podróży 1.5 godziny. Musimy jednak pamiętać, że prom odpływa raz dziennie o 15:30 lokalnego czasu z Male, aby się tam dostać trzeba wsiąść na lotnisku w lokalną wodną taxi za 0.5 dolara od osoby. Podróż trwa 10 minut. Następnie przesiąść się w samochód Taxi za 5 dolarów i dojechać do kolejnego promu. Jeżeli przylecimy bardzo wcześnie rano, a wiemy, że prom odpływa o 15:30 warto zostawić walizki na lotniku koszt 5 dolarów od sztuki i popłynąć do Male. Jeżeli natomiast spóźnisz się na prom możesz wykupić hotel w Male i popłynąć następnego dnia 😉 Bardziej kosztownym, ale zarazem bardzo komfortowym rozwiązaniem jest Speed boat w zależności od liczby pasażerów im więcej tym taniej koszt 180 dolarów za dwie osoby w jedną stronę. Ważna informacja jest taka, że koniecznie trzeba wcześniej taką łódź zarezerwować w hotelu do którego się udajemy. Wówczas przypłynie po nas na czas, a miły człowiek pomoże z bagażami;-) Turyści z zasobnym portfelem na resortowe wyspy dostają się hydroplanami koszt w zależności od odległości 300-400 dolarów. Podróż z Male na Maafushi była czystą przyjemnością łódka cięła fale z niebywałą prędkością, a przyjemna bryza chłodziła nasze twarze. Otaczał nas ocean o pięknej barwie szmaragdu. Niewielkie laguny łączyły się z małymi wyspani, które mijaliśmy. Kiedy dopłynęliśmy na miejsce i wypakowaliśmy bagaże udaliśmy się do naszego hotelu. Znajdował się 5 minut marszu od niewielkiego “portu” gdzie stały równo zacumowane łódki. Nie było asfaltowych dróg, ani samochodów. Bo po co na maleńkiej wyspę liczącej zaledwie 1,5 km zmechanizowane pojazdy. Dookoła był tylko biały piasek i błękitna woda. Nasz  Maafushi okazała się Polską wyspą;-) Większość turystów to Polacy trudno nam teraz stwierdzić czy powodem są promocje biletów lotniczych czy też, atrakcyjne ceny na miejscu. Pierwszego dnia na wyspę spotkaliśmy naszego znajomego z polski;-) Po raz kolejny potwierdziło się przysłowie, że świat jest bardzo mały;-) Zawsze uważaliśmy, że każde spotkanie nawet przypadkowej osoby i krótka rozmowa może nas czegoś nauczyć. Tak też było i tym razem;-) Dziękujemy za wspólny czas i ciekawe konwersacje …. Wyspa Maafushi jest bardzo mała jak zresztą większość wysp na Malediwach. Zamieszkują ja lokalni mieszkańcy wyznawcy islamu. Poza budynkami mieszkalnymi, sklepikami oraz kilkoma restauracjami w centrum wyspy stoi Meczet. Życie płynie tu bardzo spokojnie ludzie odpoczywają w specjalnych hamakach, dzieci graja w piłkę na plaży, albo zażywają morskiej kąpieli pod czujnym okiem rodziców. Kobiety zgodnie z religia kąpią się w ubraniu, a burki zasłaniają ich twarze. Surowo patrzą na kobiety z europy, które w upalny dzień spacerują w krótkich spodenkach….. Nasz hotel miał oddzieloną strefę na plaży gdzie spokojnie mogliśmy się kapać w bikini i relaksować. Piasek na Maafushi jest piękny jasny i idealnie łączy się ze szmaragdową wodą;-) Na wyspie nie ma dróg asfaltowych czy chodników tylko ubity piasek. Mieszkańcy poruszają się na skuterach, rowerach, albo pieszo. Polecamy wyspę tym, którzy lubią nurkować, pływać albo się opalać;-) My zabraliśmy ze sobą piękne wspomnienia, które jak pocztówki przewijamy w głowie w jesienne wieczory;-)))

IMG_0014

IMG_0281

IMG_0283

IMG_0286

IMG_0287

IMG_0288

IMG_0291

IMG_0520

IMG_0530

IMG_0532

IMG_0536

IMG_0539

IMG_0551

IMG_0553

IMG_0556

IMG_0563

IMG_0570

IMG_0575

IMG_0578

IMG_0833

By |2017-12-14T13:31:36+00:00Maj 20th, 2013|Podróże|2 komentarze

Autor:

2 komentarze

  1. Megi 7 grudnia, 2014 w 19:09 - Odpowiedz

    Wspaniałe widoki i opis. Tubylcy w ogóle nie plażowi hihi 🙂 nie rozumiem hihi

    • Ketut 9 listopada, 2015 w 13:42 - Odpowiedz

      Tak lokalni mieszkańcy zupełnie nie plażowi, albo plażowi inaczej;-)

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.