Korea południowa – Beauty spa na pokładzie samolotu linii Korean Air;-)

Korea południowa – Beauty spa na pokładzie samolotu linii Korean Air;-)

Dopóki nie odwiedziłam Korei Południowej, byłam przekonana, że mam pewnego rodzaju obsesję na punkcie dbania o urodę. I nie mam tu na myśli, korzystania z zabiegów kosmetyki estetycznej, ale zwyczajną nieinwazyjną pielęgnację. Zawsze uważałam, że najlepsze co mogę  zrobić dla urody i dla siebie, to przede wszystkim odpowiednia dieta – ponieważ wyznaję zasadę, że  “jestem tym co jem”, staram się dobrze odżywiać. Praktycznie od dziecka nie jem mięsa, nad czym do tej pory ubolewa cała moja rodzina i za każdym razem podczas niedzielnego obiadu, chciała mnie wyleczyć z mojej “choroby”, przygotowując panierowanego kurczaka, bo to przecież nie jest mięso;-) Kiedyś mnie to denerwowało i bardzo złościło, ale teraz na samą myśl o tym pięknym wspomnieniu uśmiecham się do siebie, ponieważ zrozumiałam, coś bardzo ważnego, że moi bliscy w ten właśnie sposób troszczyli się o mnie. Za co im z całego serca dziękuję.  Nie jestem jednak tak idealna jakby się mogło wydawać, ponieważ uwielbiam czekoladę i to w dużych ilościach, nie stronię też od węglowodanów. Tak samo jak dieta, ważny jest dla mnie sport i tu uważam, że podchodzę do tego zagadnienia bardzo lightowo. Nigdy nie lubiłam chodzić na siłownię i stroniłam od biegania, chociaż ponoć jest dobre na wszystko. Dzień zaczynam od czterokilometrowego spaceru po lesie z psem, a po pracy jeżdżę na rowerze do momentu kiedy pogoda na to pozwala;-). Najbardziej jednak lubię pływać i nurkować w morzu, sprawia mi to największą przyjemność. Więc jak tylko mogę pakuję walizki i ruszam w świat.

Wracając do pielęgnacji urody, to zawsze stosowałam duże ilości kosmetyków. Kupowałam wszystkie nowości i testowałam, z różnym skutkiem oczywiście, wydając przy tym krocie. Uważałam też, że im droższy kosmetyk tym lepszy, w ten sposób objawiała się też moja próżność. Na szczęście z biegiem czasu zmądrzałam, a moją wiedzę w zakresie pielęgnacji i nie tylko ugruntowała książka pt. “Sekrety urody Koreanek” – Charlotte Cho. Po przeczytaniu tej pozycji okazało się, że mogę większość kosmetyków wyrzucić do śmieci, a to co do tej pory uznawałam za pielęgnację urody, niewiele miało z nią wspólnego. Popełniałam mnóstwo błędów i tak naprawdę nie wiedziałam w jakiej kolejności i jak powinnam stosować niektóre kosmetyki, aby przyniosły obiecany efekt. Książka pojawiła się w mojej domowej bibliotece w najlepszym momencie, a mianowicie wtedy kiedy trzymałam w reku bilety do Seulu.

Zarówno kobiety jak i mężczyźni w Korei mają swoistą obsesję na punkcie dbania o siebie i nie jest to dla nich temat tabu, tak jak np. ma to miejsce w Polsce. Dlaczego tak się dzieje? Moja przygoda z tym niebywałym zjawiskiem zaczęła się już na pokładzie samolotu linii Korean Air. Gdzie z życzliwym uśmiechem na twarzy i porcelanową idealnie gładką i rozświetlona cerą witały nas Koreańskie stewardesy. Nie mogłam oderwać od nich wzroku. Jak One to robią, że wygladają tak pięknie, pomyślałam widząc w lusterku swoje odbicie? Nie było tak źle, ale dobrze też nie;-) Odpowiedź przyszła bardzo szybko. Koreanki w samolocie, mając na uwadze, że lot trwa kilka długich godzin w pierwszej kolejności wyjmują kosmetyczki z małymi opakowaniami kosmetyków, duże lusterko, które opierają na stoliku umieszczonym przed nimi i zaczynają proces oczyszczania cery. Najpierw demakijaż, do tego celu stosują chusteczki oczyszczające, później preparat złuszczający, tonik, a na koniec maseczka w płachcie z pewnością o szerokim spektrum działania. Następnie odpoczywają w swoich fotelach, spożywają posiłek i piją bardzo dużo wody. Niektóre Panie, w tym czasie również dbają o włosy i zakręcają plastikowy wałek na grzywce, aby po wyjściu z samolotu wyglądać wręcz idealnie. Półtorej godziny przed lądowaniem, Koreanki zdejmują wałki, maseczki i wklepują w twarz nadmiar produktu, aby następnie nałożyć serum, krem pod oczy, krem na dzień i krem z filtrem typu BB. Cera powinna być rozświetlona, promienna, a nie przypudrowana i matowa. Niektóre Panie, robią też makijaż kolorowy, bardzo delikatny, albo mocniejszy, wszystko zależy od tego jaki jest cel wizyty. Koreanki, chcą wyglądać naturalnie, dlatego ich codzienny makijaż ma podkreślać urodę, a nie ją zagłuszać. Do malowania oczu najczęściej używają e-linera, malują czarną kreskę na górnej powiece i mają w tym ogromną wprawę. Mogłabym nawet powiedzieć, że robią to z chirurgiczną precyzją.  Niestety nigdy nie udało mi się namalować równej kreski na powiece nad czym do tej pory ubolewam. Następnie podkreślają linię rzęs czarną maskarą, ale tylko górną. Dużą uwagę poświęcają natomiast brwią, są porządnie ułożone, wyszczotkowane i pomalowane. Wyglądają przy tym bardzo naturalnie.  Tak przygotowane mogą wysiąść z samolotu bez obaw, że ktoś mógłby pomyśleć, że nie dbają o siebie. Obserwowanie Koreanek w samolocie podczas zabiegów pielęgnacyjnych i robienia makijażu sprawiło mi ogromną przyjemność i dało dużo do myślenia. Oczywiście wcześniej zapytałam się czy mogę udokumentować cały proces aparatem. Panie chętnie pozowały i dobrze się przy tym bawiły. Po wyjściu z samolotu, nie pozostało mi nic innego jak pójść na zakupy w celu nabycia kilku niezbędnych produktów kosmetycznych, tak, aby w drodze powrotnej do Polski nie odstawać od reszty Koreańskich pasażerów;-). Cdn;-)

 

 

By |2017-11-28T16:29:43+00:00Lipiec 11th, 2017|Podróże|16 komentarzy

Autor:

16 komentarzy

  1. Lucyna 12 lipca, 2017 w 15:23 - Odpowiedz

    Czytam i nie moge uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się na pokładzie samolotu. Uśmiecham się sama do siebie i zadaję sobie pytanie czy to już nie jest przesada? Ale z drugiej strony jak mają czas i lecą tyle godzin, to czemu nie wykorzystać tego czasu na dbanie o siebie. Napisałaś, że ciąg dalszy nastąpi, nie mogę się doczekać. I jak polecasz to kupię tę książkę;-) Ściskam serdecznie

    • Ketut 12 lipca, 2017 w 15:28 - Odpowiedz

      Polecam, kup koniecznie. Książka traktuje nie tylko o pielęgnacji, ale ogólnie o życiu w Seulu. Ja nie mogłam się oderwać;-) Mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu;-) Przytulam kochana

  2. Mania 12 lipca, 2017 w 15:25 - Odpowiedz

    Hahaha, no tak u nas to bym napisała, że zaciśnięci strasznie jestesmy w porównaniu z kobietami w Korei. Co kraj to coś nowego;-) Pięknie napisane z przyjemnością wracam po więcej. Buziaki

    • Ketut 12 lipca, 2017 w 15:26 - Odpowiedz

      Witam Ciebie serdecznie;-) Bardzo się cieszę, że mój tekst na blogu wprawił Ciebie w dobry nastrój;-) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w każdej wolnej chwili.

  3. Agata 13 lipca, 2017 w 19:56 - Odpowiedz

    Niesamowite!
    U nas gdyby ktos w zaczął tak dbać o urodę w jakim kolejek środku transportu prawdopodobnie zostałby wyśmiany .
    Musimy jeszcze wiele sie nauczyć i czerpać z innych kultur ?❤️

  4. Dzu 13 lipca, 2017 w 19:59 - Odpowiedz

    Super- kazdy z nas powinien nauczyć sie wykorzystywać każda wolna chwile na odrobine przyjemności , bo czyż właśnie nie tym jest Poprawianie swojego wyglądu, poprzez relaks i spa.

  5. Zocha 13 lipca, 2017 w 20:00 - Odpowiedz

    Niesamowicie to wyglada – musze koniecznie wypróbować ten sposob relaksu?❤️

  6. Zocha 13 lipca, 2017 w 20:01 - Odpowiedz

    Musze koniecznie wypróbować ten sposob relaksu?❤️
    Czad!

  7. Zocha 13 lipca, 2017 w 20:02 - Odpowiedz

    Czad!
    Super relaks!

  8. Magda 13 lipca, 2017 w 20:04 - Odpowiedz

    Tekst trafiony w dziesiątkę -mysle , ze wiele osob ma podobne przemyślenia , tylko niewiele osob sie nimi dzieli . Bliscy okazują na rożne sposoby swoją milosc , a my nie zawsze odbieramy ich czyny jako troskę – niestety.
    Pozdrawiam , i czekam na kolejne fascynujące spostrzeżenia z niesamowitych wypraw.

    • Ketut 13 lipca, 2017 w 20:17 - Odpowiedz

      Tak to prawda. Myślę, że trzeba mówić o pewnych rzeczach swoim bliskim i cieszyć się ze wspólnego czasu z nimi….. Kto wie ile nam jeszcze czasu zostało….

  9. Natka 13 lipca, 2017 w 20:06 - Odpowiedz

    Kazdy powinien mieć takie spa w swojej torebce podróżnej , a nie orientujesz się może gdzie można dostać takie cudowne maski w Warszawie ?
    Pozdrawiam ❤️

  10. Gadka 14 lipca, 2017 w 10:49 - Odpowiedz

    Super tekst ? Koreanki zawsze piękne i zadbane to fakt! Teraz już wiem dlaczego!!! Najbardziej podziwiam ich ze robią to w miejscu publicznym (samolot), nie krępując się niczym ? Fajnie bybyło, jak ta tradycja przyszłaby do nas ☝️ I każdy mógłby zająć się swoją urodą w dowolnym miejscu i wolnej chwili ?

    • Ketut 18 lipca, 2017 w 14:12 - Odpowiedz

      Kiedy rozmawiam z niektórymi kobietami, to najczęściej narzekają na brak czasu i dlatego np. mają zaniedbane paznokcie, czy problemy z cerą, albo tłumacza się tym, że nie mają pieniędzy. Tak naprawdę uważam, ze to w dużej mierze lenistwo. Dużo możemy zrobić same w domu, tylko musimy pokochać dbanie o siebie i włączyć kilka prostych zabiegów do codziennej listy rzeczy do zrobienia.

  11. Lusi 58 18 lipca, 2017 w 16:17 - Odpowiedz

    Świetne kobiety, tylko brać przykład. Zaplanowałam teraz podróż na Sycylię, krótki lot, ale maseczkę zastosuję. Widziałam wyżej link do strony internetowej gdzie mogę takie cuda zakupić. Pozdrawiam i czekam co bedzie dalej sie działo w tej pielęgnacji;-)

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.